Dariusz Rykaczewski

„Wspomnienie drugiej wojny światowej w mojej rodzinie” - konkurs

Mimo upływu wielu lat od zakończenia drugiej wojny światowej, tematyka wojenna cieszy się niesłabnącą popularnością. Bardzo pozytywnym jest fakt, że właśnie młode pokolenie sięga po wiedzę o przeszłości. To „ostatni dzwonek”, aby usłyszeć wspomnienia tych, którzy byli bezpośrednimi świadkami lub uczestnikami owych wydarzeń. Nie jest to tylko zwykła ciekawość „tego, co minęło”. Dzieci, inaczej niż ich dziadkowie, wyrażają swoje przywiązanie do kraju, w którym się urodzili i w którym przyszło im żyć. Inaczej demonstrują więź, często górnolotnie definiowaną jako patriotyzm. Z perspektywy czasu wydarzenia sprzed sześćdziesięciu lat są dla młodego pokolenia równie „abstrakcyjne i odległe” jak czasy Juliusza Cezara, czy Mieszka I. Tym bardziej warte pochwały jest to, że młodzież chce „pamiętać”. Mówi, że pamięć ma być formą pokłonu oddanego tym, którzy polegli, a przestrogą dla wszystkich żyjących, aby podobnego błędu już nigdy nie popełniono.

W maju 2005r. Oddział Okręgowy Narodowego Banku Polskiego w Białymstoku, wspólnie z białostockim dziennikiem „Kurierem Porannym”, ogłosił konkurs pt. „Nigdy więcej wojny. Wspomnienie drugiej wojny światowej w mojej rodzinie.” Przedsięwzięciu patronował Podlaski Kurator Oświaty Zofia Trancygier-Koczuk. Wychodząc naprzeciw inicjatywie, w gronie 79 osób które podjęły wyzwanie, znaleźli się również uczniowie III Liceum Ogólnokształcącego im. Krzysztofa Kamila Baczyńskiego w Białymstoku.

Młodzi ludzie realizując zadanie konkursowe, polegające na przygotowaniu relacji pisemnej-wspomnień, mogli poczuć się „profesjonalnymi historykami”. Dotarli do rodzinnych archiwów, pieczołowicie przechowywanych, ale niekiedy przykrytych już grubą warstwą „kurzu zapomnienia”. Przeprowadzali wywiady z żyjącymi jeszcze bohaterami wydarzeń, często rodzinnych dramatów. „Przekopywali” się przez sterty rodzinnych pamiątek, poszukując tego, co mogło się przydać do pisanej przez nich pracy. Krótko mówiąc, włożyli w wykonanie zadania wiele wysiłku, który jednak przyniósł konkretny efekt.

Laureatkami konkursu, z finałem w siedzibie „Kuriera Porannego” 6 czerwca 2005r., zostały uczennice z pierwszej klasy III LO: Katarzyna Sierakowska, Zofia Dzięcioł oraz Kinga Czajkowska. Godne podkreślenia jest, że dziewczyny uczą się w klasie o profilu biologiczno-chemicznym. Mimo ukierunkowanych zainteresowań, historia jest w ich rodzinach ciągle żywa. Utrwala związki międzypokoleniowe. Kultywuje tradycję „małych Ojczyzn”, tak istotną w dobie wszechobecnej unifikacji.

W czasach, w których wiele wartości straciło na znaczeniu, kiedy ze wszystkich stron słyszymy powtarzane za Cyceronem: „O tempora! O mores!”, zaprezentowana przez młodzież postawa przeczy obiegowej tezie, że współczesne pokolenie żyje tylko teraźniejszością, a chlubne ideały z przeszłości są mu zupełnie obce i obojętne.

 
Zofia Trancygier-Koczuk – Podlaski Kurator Oświaty wręcza nagrodę laureatce, uczennicy III LO im. K.K. Baczyńskiego w Białymstoku, Katarzynie Sierakowskiej


Komisja konkursowa: Zofia Trancygier-Koczuk – Podlaski Kurator Oświaty, Józef Modzelewski – Dyrektor Oddziału Okręgowego Narodowego Banku Polskiego w Białymstoku, Dorota Łojewska – Dyrektor do Spraw Promocji i Sprzedaży, Członek Zarządu Kuriera Porannego

 

powrót